Nowa książka – “Dawno temu w Nowym Porcie”
Przedstawiamy najnowszą pozycję naszego wydawnictwa – Max Kiesewetter ”Dawno temu w Nowym Porcie”.
Zapraszamy też na spotkanie z tłumaczami 17 XII na 17.30 do biblioteki na ul. Mariacką.
Wspomnienia Maxa Kiesewettera to wspaniała historia szczęśliwego dzieciństwa chłopca z Nowego Portu. Mimo że Nowy Port był już formalnie dzielnicą Gdańska, w rzeczywistości funkcjonował na zasadzie odrębnej miejscowości, czemu autor niejednokrotnie daje wyraz w swojej książce. Ma on u Kiesewettera własną, odrębną od Gdańska rzeczywistość, swoją elitę, swoich oryginałów – jest małym miasteczkiem, w którym życie toczy się własnym rytmem. Ten świat oglądamy oczami dziecka, a dziecko dostrzega szczegóły, które dorosłym zazwyczaj umykają. Książka jest świetnym opisem stosunków społecznych w Nowym Porcie przed 150 laty – najbardziej portowym miejscu Gdańska, gdzie nie istniała granica między portem a miastem, gdzie małomiasteczkowa rzeczywistość stykała się z wielkim światem, jaki przywozili ze sobą marynarze z całego świata. Port i stojące w nim statki, a przy okazji również stocznie, pojawiają się we wspomnieniach Maxa Kiesewettera nader często. Autor szczegółowo opisuje nie tylko same jednostki, lecz także ich kapitanów, szyprów, armatorów i cały specyficzny świat morza, w jego portowej wersji. Słynne i ważne dla Nowego Portu postaci, takie jak Fischer czy Albrecht, są w jego pamięci żywe i prawdziwe – to po prostu jego sąsiedzi. Jako chłopiec wrażliwy i ciekawy świata przedstawia Max Kiesewetter dokładny opis dzielnicy, wyglądającej półtora wieku temu jakże inaczej niż obecnie, oraz jej najbliższego otoczenia, tj. Westerplatte – jeszcze wówczas wyspy, oraz Wisłoujścia z jego twierdzą. Szczegółowo również opisuje faunę i florę, której ówczesne bogactwo może być dla dzisiejszego mieszkańca Gdańska dość zaskakujące.
Opowieść jest przepojona pogodą ducha i życzliwym stosunkiem do świata, ludzi i całej rzeczywistości, która, jak to bywa, po latach wydaje się być sielanką, niezależnie od tego, jaka była naprawdę. Dowiemy się z niej, jak wiele się zmieniło przez ostatnie półtora wieku, a przy okazji również, że są rzeczy, postawy i zachowania, które nie ulegają zmianie niezależnie od tego, jakim językiem mówi się w okolicy.
Dzięki temu, że autor poczuł pewnego dnia potrzebę przeniesienia się w świat dzieciństwa i opowiedzenia o nim czytelnikom, mamy dzisiaj okazję fascynującej podróży w czasie i ujrzenia Nowego Portu niewiele przypominającego ten dzisiejszy.
Cytaty z książki Maxa Kiesewettera pojawiają się we wszystkich opracowaniach dotyczących XIX-wiecznej historii Nowego Portu i ujścia Wisły, nigdy jednak dotąd całość nie była przetłumaczona na język polski. Tłumaczenie przygotowane przez Aleksandra Masłowskiego i Romana Kowalda, będące kolejną częścią cyklu tłumaczeń XIX-wiecznej literatury gdańskiej, pozwala czytelnikowi zainteresowanemu historią Gdańska, Nowego Portu, gdańskiego portu i stoczni, a nieznającemu języka niemieckiego, poznać setki szczegółów należących do tzw. małej historii.
Skromna ilość literatury dotyczącej Nowego Portu sprawia, że „Dawno temu w Nowym Porcie” powinno znaleźć szerokie grono czytelników.
- 14 gru, 2010
- W dziale: Blog, Wydawnictwo
Yellow Factory
